Vintage Berlin Massive Attack

share save 120 16 Vintage Berlin Massive Attack

Moda, książki i kawa… – czyli wystawa prac Anny Powierży z cyklu Reading is a Fashion

W warszawskiej Karmie, na Placu Zbawiciela, można od wczoraj podziwiać prace Anny Powierży z cyklu „Reading is a Fashion”, które były w latach ubiegłych były prezentowane między innymi na Warszawskich Targach Książki. To już kolejna gościnna wystawa tej utarentowanej artystki.

Karma to idealne miejsce, na przystanek, zatopienie się w lekturze i najlepszą w Warszawie kawę, dokładnie w połowie drogi pomiędzy Butikiem Wzorcowni na Chmielnej i Pałacem kultury, w którym już od jutra można będzie zobaczyć najnowszy cykl prac Anny Powierży pod tytułem „Perfume”, na których podziwiać możemy modelkę Ilonę Felicjańską, w kreacjach najlepszych polskich projektantów, takich jak: Paprocki i Brzozowski, Teresa Rosati, Izabela Łapińska, Pilch, Natasha Pavluchenko, Michał Starost, Łukasz Jemioł, Ewa Szabatin, Justyna Warczyńska Varma, Tomaotomo, Yuliya Babich, Orska, a Butikiem Wzorcowni na Puławkiej.

Piekno inspirowane literaturą i obłędny zapach świeżo palonej kawy, to idealny pretekst na udany, modowy spacer i długi, apetyczny przystanek w Karmie.

Wzrocownia poleca!

karma net 716x1024 Moda, książki i kawa...   czyli wystawa prac Anny Powierży z cyklu Reading is a Fashion

share save 120 16 Moda, książki i kawa...   czyli wystawa prac Anny Powierży z cyklu Reading is a Fashion

Na wzór francuski – WZOROWIA w mediach

Image9 Na wzór francuski   WZOROWIA w mediach

Wzorcownia Chmielna


[podpis] ANA
SUPERMARKET nr 0 dodatek do SUPERMARKET nr 250, wydanie z dnia 25/10/2002, str. 2 Nowe sklepy. Wzorcownia na Chmielnej 27/31

Wzorcownię – nowy sklep z używaną, sortowaną odzieżą otwarto w środę w Śródmieściu. Sprzedawane tu ubrania sprowadzane są z Francji, Holandii i Niemiec. Każda sztuka jest osobno wyceniana

Uwagę przechodniów przykuwają niewątpliwie kostiumy teatralne, które zdobią witryny nowego sklepu – nie są one jednak na sprzedaż. Zamiast nich można kupić spodnie (także markowe – np. Diesla, Levisa, Wranglera itp.), koszule, swetry, bluzki, itp. Są też skórzane kurtki, palta, a nawet prawdziwe futra. Ma też pojawić się światowa moda, czyli kolekcje haute couture.

Wioletta Chłodzińska, właścicielka Wzorcowni, zapowiada, że wkrótce ruszy strona internetowa sklepu, ciuchy będzie można kupować także przez internet. Na razie, aby zrobić zakupy we Wzorcowni, do sklepu trzeba pofatygować się osobiście.

Wzorcownia to nie pierwszy sklep Wioletty Chłodzińskiej. Pierwszy lumpeks – Szach – otworzyła ona sześć lat temu na Ochocie, potem otworzyła kilka innych sklepów z odzieżą na wagę. Czy Chmielna to dobra ulica handlowa? – Nie wiem, to się okaże, sądzę, że przechodzi tędy wiele osób – odpowiada właścicielka Wzorcowni.

Dodaje, że nazwa sklepu wkrótce będzie zastrzeżona w urzędzie patentowym. – Pomysł, by Wzorcownia była Wzorcownią, wziął się stąd, że do moich innych sklepów przychodzi wiele projektantek mody. Wybierają odzież „na wzór”. I stąd nazwa.

ANA

Wzorcownia na Chmielnej 27/31 czynna jest w tygodniu od 10 do 20, a w sob. od 10 do 15. Przykładowe ceny: kurtki 60 zł, futra 390 zł, spódniczki 25 zł, spodnie Diesel 39 zł, płaszcz do ziemi ok. 200 zł

share save 120 16 Na wzór francuski   WZOROWIA w mediach

Centrum szmat

[podpis]MAGDA ROSZKOWSKA, S

Gazeta Stołeczna nr171, wydanie z dnia 25/07/2005JEDYNKA, str.1
 Archiwum Gazety Wyborczej

Lumpeksowy biznes atakuje Warszawę.

Sklepy z odzieżą używaną pojawiły się nawet w Śródmieściu, na prestiżowych ulicach Ulica Targowa – tu second-handów jest już ponad dziesięć. Na Żelaznej – cztery. Podobnie na Woli… – Lumpeksów jest tu mnóstwo. W okolicy Wolskiej naliczyłam aż osiem. Połowa powstała w tym roku – mówi Wiesława Mortuszewska, emerytka z Woli.

Szmateks zamiast wizytówki miasta

To, że w Warszawie przybyło ciuchlandów, potwierdza Arkadiusz Kuśmierek, właściciel hurtowni odzieży używanej Arjox: – Najbardziej odczułem to na początku wiosny. Mam dwa razy więcej klientów – zapewnia. Dodaje, że w stolicy tworzą się całe sieci lumpeksów. Ciuchlandy wprowadzają też nowe strategie promocji. – Właśnie rozpocząłem kampanię reklamową. Rozdaję ulotki i wizytówki – zwierza się Grzegorz Dworakowski, właściciel lumpeksu przy ul. Nowolipki 13. Twierdzi, że z rynku znikną właściciele nieinwestujący w biznes, dlatego do urządzenia sklepu zatrudnił projektanta.

Katarzyny Michnikowskiej, analityka rynku z firmy Cushman & Wakefield Healey & Baker, nie dziwi, że przybywa lumpeksów w takich dzielnicach jak Wola czy Praga Północ. – Znamienne jest to, że sklepy tego typu zaczęły pojawiać się przy głównych ulicach miasta – mówi Michnikowska. Przykładem może być dwupiętrowy second-hand z ubraniami na wagę na Świętokrzyskiej. W jego oknach z daleka widać sterty kolorowych ubrań. Michnikowska tłumaczy ten paradoks niezbyt wysokimi czynszami w lokalach komunalnych w Śródmieściu.

- Jeśli w środku stolicy mamy szmateksy, to nie dziwię się, że reszta Europy traktuje nas jak biednych krewnych – oburza się Anna Radziejowska z Marszałkowskiej. – Centrum to jedna z niewielu wizytówek naszej stolicy, a nie Stadion Dziesięciolecia. Innej mieszkance Śródmieścia Elżbiecie Marszałek ciuchlandy w centrum nie przeszkadzają. – To niesprawiedliwe, że są tu sklepy tylko dla zamożnych – cieszy się.

 

Dla biednych i oryginalnych

Socjolog kultury Mirosław Pęczak twierdzi, że lupmeksowy boom to kwestia rozwarstwienia ekonomicznego obywateli. – Ludzie bogatsi kupują w centrach handlowych. Ciuchlandy swą ofertę kierują głównie do biedniejszych. Choć to nie reguła. Kupowanie w ciuchlandach jest dobrze widziane w środowiskach snobistycznych – zapewnia Pęczak.

We Wzorcowni na Chmielnej 27/31 odzież kosztuje więcej niż w innych tego typu sklepach. – Przed wystawieniem towaru starannie go wybieramy, pierzemy, prasujemy. Sprzedajemy stroje od znanych projektantów – opowiada pracująca we Wzorcowni Beata Goss.

Image 1024x715 Centrum szmat

Wzorcownia Chmielna

Artystka Agata Nowicka (Endo) inwazję sklepów z odzieżą używaną tłumaczy chęcią bycia oryginalnym. – Ubrania z second-handów są tanie, modne, ale też niepowtarzalne – wyjaśnia.

– Jasne, że często odwiedzam lumpeksy. Takich ciuchów nigdzie nie znajdę – mówi 20-letnia Ania Pszczółkowska, studentka historii.


Z badań CBOS wynika, że Polacy chcą ubierać się w markowe ciuchy. Większości jednak na to nie stać. – Często klienci pytają mnie o bluzy Adidasa, ubrania z Benettona – potwierdza Dworakowski.

Młoda mama Aldona Nycz w lumpeksach kupuje ubranka dla pięcioletniego syna.
- Nie chodzi o to, że nie mam pieniędzy na ciuchy z centrów handlowych. Syn, bawiąc się, szybko niszczy ubranka. Nie chcę zakazywać mu zabaw tylko dlatego, że żal mi drogich ubrań – mówi.


Pęczak zwraca uwagę na specyfikę zakupów w szmateksach. – Można w nich szperać do woli. Nikt nas nie obserwuje, nie doradza na siłę – wyjaśnia. Znalezienie ubrania jest niczym zdobycie łupu.


Jaki będzie finał „szmateksowych” podbojów rynku? Katarzyna Michnikowska przestrzega przed wyolbrzymianiem problemu. – Nie sądzę, by ciuchlandy kiedykolwiek miały taki sam status jak zwykłe sklepy. W miarę bogacenia się społeczeństwa zapotrzebowanie na nie będzie malało – uważa Michnikowska. MAGDA ROSZKOWSKA

Śródmieście biednieje

W Śródmieściu mieszka coraz więcej starszych osób, którym się nie przelewa. Młodsi, z lepszymi zarobkami, przenoszą się za miasto lub do dzielnic obrzeżnych (na lokale w horrendalnie drogich sprywatyzowanych kamienicach ich nie stać). Tam powstają nowe domy z garażami podziemnymi, o wyższym standardzie niż bloki w centrum. Tam też są budowane wielkie centra handlowo-rozrywkowe, co sprawia, że jest coraz mniej powodów, by na zakupy jeździć do Śródmieścia, które wyraźnie podupada. S   [Podpis pod fot.]

Szmateks przy ul. Świętokrzyskiej. Na wagę można tu kupić nie tylko ubrania, ale i obrusy czy buty

Ciuchland przy ul. Nowolipki 13. Właściciel Grzegorz Dworakowski do urządzenia sklepu zatrudnił projektanta

Lumpeks przy Wolskiej 54. Żaneta Buszyńska zapewnia, że jej klientami są znani aktorzy i piosenkarze

Wzorcownia przy Chmielnej z lepszymi ubraniami. Marzena Gąsecka z córką mówią, że lubią szperać w lumpeksach

MAGDA ROSZKOWSKA, S [autor fot./rys]BARTOSZ BOBKOWSKI, BARTOSZ BOBKOWSKI, BARTOSZ BOBKOWSKI, BARTOSZ BOBKOWSKI

WA-DLO
share save 120 16 Centrum szmat